Kilka tygodni wieczornej pracy, gdzieś pomiędzy kilkoma innymi projektami i w końcu, z dumą oficjalnie startuję ze stroną mojej małej, ale jakże prężnie rozwijającej się działalności - LDevelopment. Zaufałem mądrej myśli filozofii Kaizen i zdecydowałem się podzielić z Wami akceptowalną, funkcjonalną (hope so!) wersją aplikacji, zamiast dopracowywać rzecz w nieskończoność. Znaczy to tyle, że nie mam zamiaru ot tak zaprzestać prac nad nią, a wręcz przeciwnie - systematycznie dokładać kolejne części układanki i przy okazji opisywać prace nad nimi na łamach bloga. Nie ukrywam, że bardzo liczę na Wasze opinie, krytykę i wskazanie wirtualnym palcem wszystkich moich niedopatrzeń. Wiem natomiast, że to dobry zaczątek czegoś naprawdę wielkiego - jestem o tym absolutnie przekonany!

Publikowane treści bloga nie będą oscylowały tylko wokół ulubionego przeze mnie C# i .NET Framework. Na pewno pojawią się posty dotyczące technologii front-endowych. Będą tzw. Patterns & Practices, co nieco o Continuous Delivery. Nie zabraknie również klasycznej programistycznej gadaniny, od czasu do czasu recenzji książek i pewnie coś jeszcze, co w tej chwili mi umknęło.

Kilka słów odnośnie technologii. Mechanizm bloga został stworzony zupełnie od podstaw, w oparciu o ASP.NET MVC, które standardowo korzysta ze starego, dobrego jQuery. Design i wszystkie grafiki wykonał mój serdeczny przyjaciel Kuku. Dzięki uprzejmości firmy Microsoft oferującej młodym firmom z sektora IT program BizSpark, aplikację wraz z bazą danych mogłem umieścić w chmurze Azure. Aby jednak strona była wizytówką w całej swojej istocie, kod dostępny jest do wglądu w publicznym repozytorium Github.

Tyle słowem wstępu - nie pozostało mi nic, prócz zaproponowania Ci dołączenia do lubiących LDevelopment na facebooku i zapisania się do newslettera [wkrótce]. Dzięki!